Była noc.W domu jak zwykle byłaś sama bo Niall imprezował,tylko to go ostatnio interesowało.To już nie był twój Niall!
Nagle usłyszałaś trzask od drzwi.To był Niall.
ty:Znowu napity...dzień jak co dzień-pomyślałaś
N:Cześć zdziro!!!
ty:cześć..zaraz zaraz co!?
N:bckbckdbkd...
pobiegłaś szybko do łazienki i zsunęłaś się po drzwiach
Następnego dnia obudziłaś sie ziemi w łazience cała mokra i obolała...chyba miałaś zwichniętą kostkę...
ty:Cholera od czego to???
ty:aa tak jak wbiegałam po schodach to mi sie noga wykręciła...
bolało jak cholera postanowiłaś poszukać czego w łazience przeciwbólowego.Ale niestety wyszłaś z łaznienki zastałaś Nialla siedzącego w kuchni jakby nic sie nie stał..ma prawo nie pamiętać bo przecież był tak nawalony.
Szłaś szłaś i nagle zasyczałaś z bólu,zerknęłaś więc na swoją kostke
ty:Ja pierdoleeee!!!!!!!!!
była cała sina i spuchnięta jak nie twoja.Niall patrzył na ciebie przerażony
N:Co sie stało!?
ty:co cie to nagle obchodzi!
N:Martwie sie o moją...
ty:Zdzire?!
n:CO?!
ty:Tak mnie wczoraj nazwałeś!
N:Ja?!...byłem pijany-kiwnął przecząco głową
ty:Tak ty!
wyszłaś z kuchnie lecz Niall szedł cały czas za toba zadając kolejne pytania dotyczące wczorajszej nocy.
ty:Daj mi spokój!
N:Ale idziemy do szpitala z twoją nogą!
ty:Chce zaznaczyć że ja juz nigdzie z tobą nie idę!
N:słońce przepraszam!
ty mówiąc przez płacz: spierdoliłeś to Horan!
N:Wybacz!
ty:Nie!
zamknęłaś się w łazience ale Niall nie odpuszczał próbował sie dostać do środka
N:Kochanie wpuść mnie!Proszę
ty siedziałaś i płakałaś:
N:Kochanie nie płacz!Proszę nie przeze mnie!!!! Mówił przez płacz pewnie z bezsilnoości.
ty (w myślach):wybacz,wybacz,wybacz!
otworzyłaś drzwi a Niall wparował i cie przytulił
N:Myślałem że chcesz zrobic cos głubiego!!!
ty:chciałam...ale jestem kretynką i tego nie zrobiłam!Bo cie kocham kretynie!
N:obiecuje już nigdy cie tak nie nazwe...!
po czym złączył wasze usta w namiętnym pocałunku.
WESOŁEGO ALLELUJA I SZCZĘŚLIWEGO NYE!!!
TROCHE ROMANTYCZNY I SMUTNY!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz