Podczas kłotni z Niallem:
ty: Przecież wiem,że wolisz Barbare Palvin ode mnie
N:Tak k**wa wole ją jest chłudzsza,ładniejsza i o wiele wszystko ma lepsze!!!!!!!!!
Nie sądziłas się kiedykolwiek Niall twój chłopak ponoć kochający cie ponad wszystko powie ci to wszystko bez problemu,pochamowań...ale wiedziałaś ze musisze zachować spokój a on wiedział ze zle postąpił.
ty:To w takim razie z nią zamieszkaj...mam dość!
N:[t.i] skarbie poczekaj...przepraszam ja nie chciałem!
Po drodze mocno pieprznęłaś ręką o wasze szklane zdjęcie tak,że się przewróciło i stukło.
Byłaś już spakowana praktycznie wychodziłaś,chciałaś żeby Niall cie zatrzymał ale on tylko stał i ci się przyglądał
N:Przepraszam
ty:Wsadz to swoje PRZEPRASZAM w dupe!
2 tygodnie póżniej schudłaś niesamowicie może gdzieś 20 kg ale musiałaś bo tym jak Niall cie potraktował nie miałaś co jeść,gdzie mieszkać więc postanowiłaś zostać kelnerką w klubie go-go
dobrze płacili więc musiałaś schudnąć by podoba c się facetom.
Pod wieczór w klubie pojawił się znajomy ci blondyn...nie chciałaś do niego iść ale nie miałas wyjścia bo byłaś w końcu kelnerką a on akurat usiadł na miejscu w którym ty obsługiwałas.
ty:Co podać-Starałaś się by cie nie rozpoznał w końcu schudłaś nie
N: Martini i...yyy [t.i] ? -patrzył na cb
ty:yhh..a..nie ja jestem Martha! Co podać-krzyknęłaś
N: [t.i] nie wygłupiaj się!Co ty tu robisz?!
ty:Nie twój zasrany interes
N:a więc to ty!
ty: I co?
N:Ale dlaczego akurat tu pracujesz?!
ty:Dobrze płacą..a ja musze..a zresztą co cie to interesuje?!
N: w końcu ze sobą nie zerwaliśmy!!!
ty:Serio?! Mi się wydaje inaczej!
N:Chodz stąd!!!Natychmiast-po czym chwycił cie za rękę i wyprowadził z klubu.
ty:Co ty najlepszego robisz?! Puść mnie!
N:NIe!Rozumiesz to?! nie pozwole na to bys tu pracowała!
ty:ale...-mówiąc przez płacz
N: nic nie mów
20 minut później byliście już w domu
ty:Po co mnie tu przywiozłeś?Po cholerę!
N;bo cie kocham!
ty:no właśnie widać pozbawiasz mnie pracy...chociaż najpierw mnie obrażałeś
N:Zdejmij te ciuchy...co to w ogóle jst!>
ty:A bo co?
Niall zdejmując z ciebie te ciuchy i podając jego koszule i bokserki
N: wyglądają jak dziwki
ty:a może nią jestem...nic ci do tego
N:Przestań! Nie mów tak
Niall Będąc przy majtkach
ty:sama sobie poradzę!-Po czym wyrwałaś mu jego rzeczy z ręki i poszłaś do łazięki
10 min póżniej byłas już ubrana w jego ciuchy...wyszłaś a Niall przypatrywał się tobie płacząc
N:Boże co ja ci zrobiłam...jesteś wychudzona
ty:przecież byłam gruba!
N:Nie byłaś idea;na
ty:spierda*aj Horan
Zeszłaś na dół żeby zrobić sobie cos mocnego do picia (Whiskey)
N: Co ty robisz?
ty: Nie widać? Przez 2 tygodnie zdążyłeś oślepnąć?!
N:Przestań!!!!!!!!!!!
ty:spadaj!!!!!!!!!
N:Kurde [t.i]!!!!!!
ty: Niall!
wyszłaś z kuchni wylewając do zlewu swój napitek
ty: Mam ciebie dość po co mnie tu w ogóle przywiozłeś?
N:Bo...bo...
byłaś bardzo zdenerwowana dlatego zaczęłaś płakać
N:Nie płacz! Ja nie chciałam żeby tak wszystko wyszło!
ty:Nie chciałeś!? nigdy bym sobie nie pomyślała żeby tak kogoś zranić...tak jak ty mnie zraniłęś!
N:To było pod wpływem emocji!
ty;Pod spływem srywem! Niall spójrzmy prawdzie w oczy!
N:ale ja naprawdę...to nie byłem ja..no
ty:haha..Niall proszę cię!
II część jutro
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz