Translate

niedziela, 15 grudnia 2013

Nialler II

Ty:Nialler  co chcesz robić?-Zapytalas z ironicznym uśmieszkiem
N:Ty wiesz! -Poruszał brwiami
Ty:hahah..Niall ty zboczuchu!
N:Ja?! To ty mnie do sypialni wgramoliłaś!
Ty:Ale...ha...grrh!
N:No przyznaj sie!!
Ty natychmiast pościłaś rękę Nialla i zarumienilas sie...po 10 minutach stania i patrzenia na siebie zaczęłaś uciekać po schodach...chciałas wyjść jakoś z tej niezręcznej sytuacji wiec zaczęliście bawić sie w gonito.Po chwili Niallzłapał sie w pasie i zapytał szepcząc ci do ucha
N:A co będzie jak ci złapie?
Ty:Zrobisz ze mną co chcesz!
N:Co chce?!
Ty:Co chcesz kotku! szepnelas mu do ucha
Po 20 minutach niall  cię złapał i zaczął rozpinac twoja koszule...powoli guzik po guziku
a ty patrzyłas na jego twarz nic nie mówiąc...po chwili miałaś już na sobie tylko  bieliznę
 NO I SIE ZACZĘŁO
_______________________
Następnego dnia rano:
Obudziłas sie wtulona w nagi tors chłopaka ,smiechajac sie widziałaś jak jego oczy sie otwierają
N:Dzień dobry ślicznotko! Powiedział całujących cię czule w policzek
Ty:Dzień dobry!
N:Zrobisz śniadanie?! Poruszał przy tym śmiesznie brwiami dlatego zaczęłaś sie śmiać
Ty:Oczywiście! Ale najpierw zapnij mi stanik-sięgnęłas go szybko jedna ręka z szafki nocnej
N:Dobra tylko powiedz na które zapięcie
Ty:Na trzecie!
Zapial ci stanik a ty usiadłam ma łóżko i założyłas majtki
wstałas i poszłas na dół przygotowywać pyszne naleśniki z nutella i orzechami!
nawet nie wiedziałas kiedy poczułam dziwne ciepło na swojej tali.Obrocilas sie a przy tobie stał Niall zaczęłaś go całować w usta ale tylko przez chwile...potem oderwalas sie od niego i wzięła stelarzu z jedzeniem i wepchnęłas w niego talerz
N:Mmmm....dobree-miał trochę czekolady na twarzy
zamialas sie po czym zjadłeś swoją porcje
1h pózniej siedzieliscie i oglądaliście stare filmy CASABLANCE  itp.
calowaliscie sie przytulaliscie sie do siebie...i tak nastała godzina 20:00
Ty:Cholera!!! Już 20?!
N:A co? Nie miło było?
Ty:Wspaniale!!!!

I CO PODOBA SIE COŚ MAŁO KOMENTARZY???
 AKURAT MAM POMYSŁY
JUTRO III CZEŚĆ HAZZY BO DZISIAJ NIE ZDĄŻĘ TAK MNIE Z NIALLEM NATCHNELO
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz