Ty i Hazza byliście przyjaciółmi,jednak od pewnego czasu zaczęłaś się w nim podkochiwać.On tego nie wiedział.Czułaś się strasznie za każdym razem gdy mówił ci o różnych dziewczynach,jakie one są hot,piękne,szczupłe...
Za każdym razem gdy to mówił twoje serce rozdzerało się na tysiąc kawałków.
Pewnego dnia Harry powiedział że wybiera się na randkę z Kendall.
Byłaś smutna.
H:Coś się stało?!
ty:Nie nic..wydaje ci się!
H:Może...to co mam ubrać...wiesz taka gorąca laska...
ty:Nie wiem!
Powiedziałaś po czym poszłaś do swojego pokoju.
TWOJA PERSPEKTYWA:
Jak on mógł?Zawsze się przejmował.Ja już go nic nie obchodzę?!
PERSPEKTYWA HAZZY:
Co jej się stało?Powinienem z nią dzisiaj zostać?Ale po co sama sobie pewnie poradzi!Może chłopak z nią zerwał?!Ty głupku ona nie ma chłopaka!
KONIEC PERSPEKTYWY HAZZY
H:To ja wychodzę [t.i] baw się dobrze
po czym zamknął drzwi a ty powtórzyłaś jego słowa "Baw się dobrze [t.i]"
Co za głupek! On nie wiem że ja go kocham!Ale ja już tak długo nie pociągnę!
Udałaś się do swojego pokoju i słuvhałaś przygnębiającej muzyki.Zapaliłaś Papierosa i usiadłaś na łóżku.
PERSPEKTYWA HAZZY:
Wrócę do niej!Przecież ja ją kovham!Nie pociągnę tak dłużej!
Mogę Ja stracić!
KPNIEC PERSPEKTYWY HAZZY
paląc papierosa usłyszałaś trzask drzwiami.
Pomyślałaś że hazza czegoś zapomniał.Więc kontynuowałaś czynność.Harry nie wiedział że palisz zawsze to ukrywałaś.
H:[t.i]!? Krzyknał wchodząc do twojego pokoju
ty:Puka się!
H: Masz racje przeprasz..ale..czy ty palisz?Od kiedy?!Oburzony wyrwał ci papierosa z dłoni
ty:Od dawna!A z resztą co cię to interesuje?!Ostatnio ciągle gadasz o laskach mam tego dosyć!To boli!Kompletnie ci nie obchodzę!Tak pale!Od 3 lat! Idiota! Dodałaś
H:Ja...ja..przepr..
chłopak nie dokończył bo mu przerwałaś mówiąc
ty:Co ty sobie w ogóle myślisz?!Przepraszam!W najgorszym momencie mojego życia...beznadziejne przepraszam!
H:Nie wiedziałem...że cię tym ranie!Zrozum Ja cię kocham już od dawna...ale ty nie czułaś tego samego co ja!
ty:Idioto!Codziennie siedze tutaj sama!Myśląc co by było gdybym ci powiedziała że cię kocham!
H:Kocham cie!
ty:Ja ciebie też Idioto!
i złączyliście wasze usta w namiętnym pocałunku.
Po 3 minutach oderwaliście się od siebie.
H:Zostaniesz moją dziewczyną?
ty:Tak...tak...harryy
Harry uniósł się i zaczął obkręcac wokół własnej osi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz