Translate

niedziela, 22 listopada 2015

Imginy z gifami

Zayn
Z: T.I nie chce by to tak wyglądało..proszę cie
ty:  (schodząc po schodach)
 
 
Z: Czeakj!!! t.i!!!
 
Liam
Okłamywałaś liama nie mówiąc mu że nie jesteś w ciązy
Li: Jak mogłaś?!
ty: Przeprasza, nie chciałam niszczyć ci życia
Liam poszedł do kuchni i nie mogł się otrząsnać
podeszłaś do niego:
ty: Liam, ja nie chciałam..chodź do mnie 

Li: Już dobrze t.i. uspokój się
 
Harry
Hazza po przyjściu z pracy rzuca się na ciebie
 ty: Harry...opanuj się
H: Pragnę cię tak bardzo...
Położył was na łóżko, ale ty byłaś lekko rozkojarzona ponieważ dzisiaj miałaś test końcowy w szkole
H: T.I!!! Rozluźnij się...wszystko będzie ok!!
Harry już chciał przejść do rzeczy i podniósł się by ciebie pocałować ale ty go odepchnęlaś

 ty: A co jeśli nie zdam.. i do końca życia będę chodzącą fajtłapą?!
Hazza bezsilnie opadł na łózko
H: pffszz
ty: A co jeśli?!
położyłaś się obok niego..leżeliście tak przez chwile i nagle Harry wpił się w twoje usta 

 
Louisss
Dzisiaj odbywa się twój ślub z Lou.

ty: I ślubuje ci wierność, uczciwość małżeńską
Lou: Dopóki śmierć na nie rozłączy
 
ksiądz: Może pan pocałować panne młodą
 Wy:
 
Nialla dzisiaj nie ma bo brak weny :((
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

poniedziałek, 12 października 2015

Imaginy z chłopakami

 


 Liam:
ty: Nigdy więcej tak nie rób!
Liam; O co ci chodzi?
ty: jesteś emocjonalnie niestabilny...mam dość bycia twoją niańką
Liam: nie rozumiem o co ci chodzi...  
 
Zayn:
Z; Zawaliłem..ok..przepraszam
ty: nie jest ok...rozumiesz...nie jest okej!!!
Z: [t.i.] przepraszam...
ty: spierdalaj z mojego życia...natychmiast!

 
Niall:
Ni: Hej..
*usiadł obok ciebie
ty: Nie chce kolejnej rozmowy..to nie ma sensu
Ni: Słuchaj...wiem, że się trochę pokomplikowało...trasa..i to wszystko
ty: Trochę...znowu wyjeżdżasz..!
Ni: Wiem..ale wróce...będę cały twój..
ty: Niall...to nie chodzi o to...ten związek, to wszystko nie ma sensu
Ni: Co ty mówisz?!
ty: mam dosyć siedzenia w tym dużym domu..sama!
Ni:  Skarbie...posłuchaj...nic się nie zmieni..rozumiesz?
ty:


Harry:
Pokłociłas się z Harrym bo uważasz że cie nie kocha...
ty: Wracasz późno..nie przywitasz się...
Zayn: To moje życie...
Ty: Tak?? Kiedyś ja byłam jego częścią!
zayn: Nadal jesteś...
Ty: Zayn ja odchodzę!! 
 Zayn: Nie..nigdzie nie idziesz! Czekaj!
ty:co?!
*przyciągnął cię do siebie i pocałował

Zayn: Jeżeli chcesz usłyszeć dlaczego cie kocham..mogę to opowiadać przez całą noc
ty: Chce to czuć!
 
Louis:
Przyjaźnisz się z Lou od 8 lat. Jesteście najlepszymi przyjaciółmi..ale dzisiaj się pokłóciliście..ponieważ poznał nową dziewczyne a ciebie totalnie zlewał..udawał że cie nie zna..nagle wszystko się popsuło..
Lou: [t.i.] Znamy się od tylu lat..powiedz o co ci chodzi...
ty: może mnie nie znasz...tej prawdziwej mnie
Lou: Proszę powiedz..
ty: Lou! Kretynie! Byliśmy przyjaciółmi...to takie smutne i przygnębiające..ze byliśmy przyjaciółmi od tylu lat...a wszystko może się zmienić w ciągu sekundy...!!!
Lou: [t.i.] uspokój się..proszę!!
ty: Ufałam ci!! Rozumiesz?! A ty mnie cholernie zraniłeś...
zostawiłeś gdy cie potrzebowałam...nie odzywałeś się..nie odpisywałeś ani nie odbierałeś telefonu!!
W szkole traktowałeś jak powietrze!!!!!
Lou: ja...[t.i.] tak wyszło..przykro mi...
ty: Tak Wyszło?!?! Tyle wspólnych lat..tyle wspomnień
Lou: Nadal jesteś moją przyjaciółką..kochaam cię..przepraszam
ty: JA może jestem...ale ty już moim nie jesteś...

Lou: Proszę....